|
Niedzica Zamek
to malowniczo położona miejscowość turystyczna. Wspaniały
widok
na jezioro, ruiny zamku czorsztyńskiego i zamek niedzicki zapewnia wczasowiczom
udany wypoczynek.
Około 150m od nas znajduje się przystań wodna oraz plaża patrolowana przez
ratowników, jest również jeszcze jedna ciekawa atrakcja dotycząca wypoczynku
nad wodą - możliwość
rejsu statkiem po jeziorze czorsztyńskim.
Niedzica-Zamek jest dobrym miejscem wypadowym na wycieczki piesze, rowerowe
oraz samochodowe. Czerwony Klasztor (Słowacja), ruiny zamku czorsztyńskiego
( Czorsztyn),
zabytkowy kościółek (Frydman), spływ przełomem Dunajca (Sromowce Wyżne)
i miejsce wypadowe w Pieniny (Sromowce Niżne) to miejsca ciekawe z pięknym
krajobrazem
godne odwiedzenia odległe od Niedzicy do 10 km.
W pobliżu są również wyciągi narciarskie, co pozwala nam zaoferować wypoczynek
również zimą. Poniżej mapka z zaznaczonymi wyżej miejscami.
Zamek niedzicki wiąże ze sobą legendę o Inkaskiej księżniczce i wielkim skarbem
ukrytym gdzieś w górach. Jest to z pewnością najbardziej zagadkowy rozdział
tego zamku.
Legenda zamku w Niedzicy
Legenda opowiada o tym jak Sebastian
Berzewiczy wyjechał do Ameryki Południowej gdzie poznał peruwiańską księżniczkę
i ożenił się z nią. Z tego związku urodziła
się Umina, która zaś poślubiła Andreasa bratanka podstępnie zabitego dziedzica
Inkaskiego tronu Tupaca Amaru II.
Po burzliwych walkach toczonych z Hiszpanami, Berzewiczy z rodziną postanawia
uciec do Włoch. Tam niestety Andreas zostaje zasztyletowany. Przerażona Umina
wraz z rocznym synkiem Unkasem i ojcem ukrywają się na Węgrzech tak trafiają
do Niedzicy. Tu jednak nie mają szczęścia podczas jednego z polowań, na które
wyruszył ojciec Uminy. Ta podobnie jak mąż zostaje zasztyletowana. Podejrzewa
się, że zrobili to ci sami sprawcy ( prawdopodobnie wysłannicy hiszpańskiej
Inkwizycji). Ocalało dziecko. Adoptował je bratanek Berewiczego Wacław Benesz
Bezewiczy. W roku 1797 znaleziono dokument adopcyjny, który jest jednocześnie
testamentem, a mowa w nim o Inkaskim skarbie ukrytym gdzieś w Niedzicy. Dopiero
po około 150 latach tj. 1946r. Andrzej Benesz prawnuk Unkasa Benesza, któremu
po adopcji nadano imię Antonio dotarł do wspomnianego wyżej dokumentu i kierując
się zamieszczonymi tam wskazówkami pod ostatnim stopniem schodów pierwszej
bramy niedzickiego zamku odnalazł ołowianą rurę ze wspomnianym testamentem
pisanym stylem węzełkowym (kipu).
Przez następne lata Andrzej Benesz robił karierę polityczną (był marszałkiem
sejmu 1971) i nie interesował się skarbem. Niestety zginął tragicznie w wypadku
samochodowym biorąc ze sobą tajemnicę odnalezionych dokumentów i samego kipu.
Mówi się, że nad inkaskim skarbem ciąży jakieś przekleństwo, a biorąc pod
uwagę opisaną legendę trudno się z tym nie zgodzić.
|